29 grudnia 2014

Kiedy rok ma się ku końcowi

Kiedy byłam na pierwszym roku studiów, jedną ze ścian w biurze wydziałowego samorządu zapisaliśmy swoimi odpowiedziami na pytanie, gdzie chcemy być za pięć lat. Kto tam kiedykolwiek był, ten mógł wszystko przeczytać. Właśnie uświadomiłam sobie, że te pięć lat minie dokładnie 24 kwietnia 2015.

Od tego czasu studia zdążyły się skończyć, a kilkanaście miesięcy temu biuro zostało przeniesione. Popisana przez nas ściana najprawdopodobniej jest już dawno zamalowana, a pokój zajmuje ktoś inny.

Ja za to doskonale pamiętam, co na niej wtedy nabazgrałam. I co mnie do tego podkusiło.

Końcówka roku to świetna okazja, żeby o tym wspomnieć. 

15 grudnia 2014

Powód, by czuć szacunek


Od kiedy mam poczucie, że moje teksty niewiele różnią się innych tekstów w blogosferze, jakoś opuścił mnie entuzjazm do pisania. Tworzenie Kolejnego Nudnego Bloga wcale nie jest moim marzeniem, więc poprzeczka poszła w górę. Na razie tylko nieśmiało patrzę na nią, ale żeby móc to robić, wciąż muszę dość wysoko zadzierać głowę.

Jednak kiedy ma się 155 cm wzrostu, można do tego przywyknąć. :) Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe.

27 listopada 2014

Czterdzieści książek w rok, czyli dlaczego warto mieć coraz dłuższą listę książek do przeczytania



W grudniu skończę czytać czterdziestą książkę w tym roku. To dobra okazja, żeby podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami, jak to jest z tym czytaniem w dużych ilościach.

1 listopada 2014

Blog Forum Gdańsk 2014

Od kilku dni w kółko zastanawiałam się, czy na blogu w ogóle poruszać temat tegorocznego Blog Forum Gdańsk, który miał miejsce w zeszłym tygodniu. Kolejny raz nie byłam uczestniczką wydarzenia i chociaż to było dla mnie ważne, nie mogłam nawet oglądać streamingu.

...Dlatego też nadrobienie dostępnych materiałów o BFG było jedną z pierwszych spraw, którymi zajęłam się tuż po wyjściu ze szpitala. Możecie się zdziwić, ale prawdopodobnie to był najlepszy moment na takie rzeczy. Dlaczego? Bo na BFG wciąż mówi się o rzeczach ważnych.

13 września 2014

Aplikacje Wszechogarniacza cz.2: Todoist

Aplikacje Wszechogarniacza

Jeśli miałabym wskazać jedną aplikację, z którą praktycznie się nie rozstaję, zdecydowanie byłby to mój ulubiony menedżer zadań. Do tej pory zachwalałam go do tego stopnia, że mogę wskazać przynajmniej trzy osoby, które z entuzjazmem zaczęły z niego korzystać (tj. trzy osoby mi się do tego przyznały, ale fantazjuję sobie, że może być ich więcej;). A ponieważ obiecałam opowiedzieć o nim również Wam, czas na kilka ciepłych słów o Todoist - narzędziu do walki z chaosem, które jest jednocześnie rozbudowane i wyjątkowo proste w obsłudze.

6 sierpnia 2014

Dziękuję, postoję


Świat wokół zasuwa niczym Koń Rafał - jak dziki. Nie bez powodu z resztą trend slow life ma coraz więcej zwolenników. Chociaż nie chciałabym, żeby moje życie było w pełni slow (bo już taki ze mnie typ, co to zawsze ma coś do zrobienia), to jednak ostatnie, szalone miesiące nauczyły mnie doceniać proste chwile i - trochę wbrew otoczeniu - wymagać od siebie odrobinę mniej.

2 sierpnia 2014

Drobne lekcje pokory



Drobne lekcje pokory to prawie niedostrzegalne, subtelne zdarzenia, które zawsze pojawiają się w najmniej spodziewanym momencie. W dodatku mają to do siebie, że - mimo swych niewielkich rozmiarów - zazwyczaj i tak są źródłem jakiegoś nieokreślonego rodzaju bólu.

I dobrze. Gdyby nie bolało, pewnie byśmy nawet ich nie zauważali. Niepokojące sygnały lepiej wychwytywać, zanim przekształcą się w poważne kryzysy.

18 lipca 2014

Rok czytania literatury pięknej - podsumowanie

Książki są wszechobecne w moim życiu. Czytania wymaga mój zawód (prawdopodobnie także ten, który dopiero kiedyś sobie stworzę... ;-), ale to też jedna z czynności, które sprawiają mi największą przyjemność.

25 maja 2014

Idee warte rozpowszechniania #1

 Idee warte rozpowszechniania - TED

Nie przepadam za oglądaniem wszelkiego rodzaju filmów - chyba, że mam do tego dobre towarzystwo. Jakoś trudno mi się na nich skoncentrować i szczerze mówiąc, nie wiem z czego to wynika. Jest jednak pewien wyjątek.

13 maja 2014

W maju tęsknię za...



To całe obniżanie wymagań wobec siebie na razie idzie mi świetnie. Jest tak dobrze, że zaczynam obawiać się, że za chwilę stanę się jedną z tych, którzy wyjątkowo emocjonalnie podchodzą do terminu slow life.

Tak, to będzie jeden z tych lekkich, zupełnie niezobowiązujących tekstów.

5 maja 2014

Czego nauczyłam się z trzech najlepszych książek na temat zarządzania sobą w czasie



Najlepsza książka to taka, po której czujesz, że coś w Tobie pękło. Na pewne sprawy patrzysz już zupełnie inaczej i zastanawiasz się, jak można było przez tyle czasu ich nie zauważać. Najlepsza książka to też ta, której przeczytanie obliguje Cię do myślenia, do działania... do życia inaczej niż dotychczas. Najlepsza książka siedzi w Tobie na tyle głęboko, że po upływie lat wiedza dzięki niej zdobyta pomaga Ci zdobyć konkretne umiejętności, z których z czasem przestajesz sobie zdawać sprawę i które pozwalają żyć lepiej nie tylko Tobie. Po tym właśnie poznaje się najlepsze książki (autor: nie Paulo Coelho, ja).

22 kwietnia 2014

Jestem nudziarą

Jak setki innych dziewczyn mam mnóstwo lakierów do paznokci i jeszcze więcej pomadek. Lubię robić nieplanowane zakupy. Namiętnie zbieram przepisy kulinarne. I chciałabym częściej podróżować.

12 kwietnia 2014

Menedżery zadań - kiedy nie warto z nich korzystać?


Kiedy ostatnio wysmarowałam tekst o aplikacjach ułatwiających życie, a w nim wspomniałam o menedżerach zadań, okazało się, że nie wzięłam pod uwagę jednej ważnej rzeczy: nie wszyscy czytelnicy mojego bloga starają się robić tak dużo rzeczy jednocześnie jak ja. Zdaję sobie sprawę z tego, że na co dzień stawiam sobie całkiem wysokie wymagania i chociaż mnie to uszczęśliwia, nie wszyscy muszą podzielać takie podejście do życia. Dlatego ciekawym zadaniem okazała się próba ustalenia, kiedy nie warto korzystać z menedżerów zadań. Co wywnioskowałam?

5 kwietnia 2014

Festiwal BOSS w Olsztynie

O tym, że Festiwal BOSS to największy w Polsce festiwal biznesu, przeczytacie w każdym ogłoszeniu dotyczącym tego wydarzenia. Ja na tego typu eventy (nie tylko konferencje, ale też np. juwenalia) od dłuższego czasu patrzę z zupełnie innej perspektywy. To, co najbardziej mnie interesuje, to ludzie, którzy je tworzą. A można się zdziwić, jak często robią to po prostu w wolnym czasie, chociaż tak naprawdę to zajęcie wymagające bardzo dużej dyspozycyjności. Niestety - jeśli sama nie jestem w coś zaangażowana - niezwykle rzadko mam możliwość wglądu w takie rzeczy i bardzo tego żałuję.

A tak się składa, że BOSS organizowany jest przez zwykłych studentów. Takich jak my.

30 marca 2014

Aplikacje Wszechogarniacza cz.1: Pocket, Evernote i Wunderlist

Aplikacje Wszechogarniacza

Aplikacje ułatwiające życie to ostatnio mój ulubiony temat. Co dzień w duchu dziękuję ich twórcom i muszę przyznać, że bez tych narzędzi po prostu bym zginęła. Zupełnie poważnie. 

Trudno mi powiedzieć, czy wszyscy moi rówieśnicy na co dzień muszą radzić sobie z tak dużą ilością złożonych zadań. W moim najbliższym otoczeniu jest mnóstwo takich osób, a przy niektórych z nich i tak wypadam bardzo słabo. Ale nawet jeśli Twoja codzienność nie jest aż tak skomplikowana (albo po prostu nie jesteś moim rówieśnikiem i zajmujesz się poważniejszymi sprawami), wśród aplikacji, o których wspomnę, na pewno znajdziesz coś dla siebie. A dziś wśród nich dwie do szeroko rozumianego zapamiętywania i jedna do zarządzania zadaniami i projektami - to chyba atrakcyjny układ, prawda?

1 marca 2014

Share Week 2014 czyli wszechogarniam blogosferę

Share Week to świetna akcja i właśnie w tej oto chwili z przyjemnością do niej dołączę. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, o co chodzi, zapraszam do zapoznania się z zasadami we wpisie Andrzeja Tucholskiego, który wszystko rozkręcił.

23 lutego 2014

Życie marzeniami wcale nie jest takie proste

Życie marzeniami wcale nie jest takie proste

Chociaż jestem jeszcze w miarę młoda, już z dziesięć lat temu pierwszy raz spotkałam się z tematyką rozwoju osobistego (dobra, może z dziewięć). Z trudem przypominam sobie początki. Wtedy blogów na ten temat nie pisał chyba nikt (blogosfera jako taka tak naprawdę dopiero się tworzyła), były za to jakieś serwisy. Szkolenia były strasznie drogie, o coachingu nikt nie słyszał. Pierwsze rozwojowe e-booki dopiero pojawiały się na polskim rynku (dziś ich jakość pewnie bym wyśmiała), a z racji szczenięcego wieku o kupowaniu własnych drukowanych książek na ten temat jeszcze nawet nie marzyłam. Z resztą... nie bardzo widziałam je na półkach w księgarniach.

3 lutego 2014

Za dwa miesiące wiosna. Co robisz?


Kiedy przychodzi luty, zaczynam myśleć o wiośnie. Co roku. Może to dziwne, jednak zimą (uwaga, to będzie dopiero zaskoczenie!) jest mi po prostu zimno, a przez to niekomfortowo. I żadne tłumaczenia w stylu wszystko zależy od nastawienia (czy kultowy już tekst z "takim klimatem" w roli głównej) nie sprawiają, że jest mi lepiej. Za to myślenie o wiośnie na początku lutego - tak!

25 stycznia 2014

Najlepsze antidotum na stres



Choćbym nie wiem, jak się starała, przychodzą takie szalone okresy w roku, że praktycznie cały mój czas muszę podporządkować jednej, góra dwóm sferom życia. Tak właśnie było w ostatnich tygodniach. Świadomość tego, że gdzieś tam poza nimi znajdują się pozostałe obszary życia, które zostają zaniedbane, zazwyczaj wywołuje u mnie stres. Fakt, że poza tym mam miliard pomysłów na siebie, wcale mi nie pomaga. W tym roku mam jeszcze więcej obowiązków niż dotychczas, ale o dziwo nie czuję się tak spięta, jak zawsze. Uodporniłam się? Nie wydaje mi się. Za to mam kilka przetestowanych rozwiązań, które działają jak niezłe znieczulenie.