25 stycznia 2014

Najlepsze antidotum na stres



Choćbym nie wiem, jak się starała, przychodzą takie szalone okresy w roku, że praktycznie cały mój czas muszę podporządkować jednej, góra dwóm sferom życia. Tak właśnie było w ostatnich tygodniach. Świadomość tego, że gdzieś tam poza nimi znajdują się pozostałe obszary życia, które zostają zaniedbane, zazwyczaj wywołuje u mnie stres. Fakt, że poza tym mam miliard pomysłów na siebie, wcale mi nie pomaga. W tym roku mam jeszcze więcej obowiązków niż dotychczas, ale o dziwo nie czuję się tak spięta, jak zawsze. Uodporniłam się? Nie wydaje mi się. Za to mam kilka przetestowanych rozwiązań, które działają jak niezłe znieczulenie.