21 marca 2015

Share Week 2015


Właśnie trwa kolejna edycja Share Week, którego inicjatorem jest Andrzej Tucholski z JestKultura.pl. Akcja w skrócie polega na polecaniu najlepszych blogów (więcej informacji o zasadach i samej akcji znajdziecie na blogu Andrzeja). Co prawda, do jej zakończenia zostało już tylko kilka godzin, jednak wciąż bardzo zachęcam Was do wzięcia w niej udziału.

Dlaczego? W blogosferze bardzo łatwo jest "policzyć" popularność danego blogera. Co innego wpływ - a to właśnie on wydaje mi się miarą sukcesu każdego twórcy internetowego. Mnie samej zdarza się korzystać z wielu treści, najczęściej jednak nikogo o tym nie informuję. A szkoda, bo wiedza o tym to naprawdę ogromna motywacja dla twórców internetowych. Dlatego idea Share Week tak bardzo mi się podoba.


W ciągu tego roku miałam okazję o wiele lepiej przyjrzeć się polskiej blogosferze. Jest bardzo wielu twórców, którym chciałabym przybić w tym momencie piątkę. Chociaż "na zewnątrz" bez przerwy zdarza mi się słyszeć ironiczne komentarze na temat blogów i ich twórców, w Polsce jest bardzo duża grupa ludzi, których podziwiam, od których czerpię inspirację i którzy motywują mnie do pracy nad sobą. I to w bardzo różnych dziedzinach. Jest tu też wielu działaczy, społeczników, także idealistów, którzy chcą zmieniać świat - a cóż, z takimi ludźmi siłą rzeczy rozumiem się najlepiej.

Na innych blogach kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że w tego typu akcjach nie ma co polecać "dużych" blogów, bo one i tak sobie poradzą. Ja jednak tym razem stawiam właśnie na nie - bo to one mają na mnie największy wpływ. Mam też zaufanie do ich autorów i wierzę, że żadnego dzisiejszego polecenia nie będę za jakiś czas żałować. To o tych trzech blogach najczęściej dyskutuję z innymi. Wiem też, że od wszystkich trzech poleconych przeze mnie osób mogę się jeszcze wiele nauczyć. 



Zacznę od tego, że w zeszłorocznej edycji Share Week bardzo zaskoczyła mnie stosunkowo mała ilość poleceń tego bloga. Cóż, sama też nie przyłożyłam się do jego sukcesu. Dlatego też już rok temu przy podsumowaniu Share Week postanowiłam, że Volantification wyląduje u mnie w tegorocznej edycji. Oczywiście, jeśli przez ten rok się nie rozczaruję. :) Na szczęście to był bardzo dobry rok dla Michała (zwieńczony zdobyciem głównej nagrody w konkursie Blog Roku 2014 w kategorii Lifestyle) i z przyjemnością dziś polecam Wam jego blog.

Dla mnie Volantification to kopalnia inspiracji w bardzo wielu dziedzinach - nie tylko, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać, związanych z karierą i związkami. Dzięki niemu w tym roku miałam mnóstwo tematów do dyskusji z mężczyznami, których znam. Z kobietami z resztą też. Z tekstów Michała bije jego charyzma i wysokie poczucie własnej wartości. Nie brakuje tu też inteligentnego humoru i bardzo trafnych spostrzeżeń. O wielu rzeczach, o których Michał pisze, myślę bardzo podobnie, ale na drugie tyle musiałam spojrzeć z zupełnie nowej perspektywy. Czytając jego teksty, czasami się śmieję, czasami wkurzam, czasami też dziwię - szczególnie kiedy pisze o kobietach. Przyznam, że bywam też zawstydzona, kiedy uświadamiam sobie coś, co do tej pory wolałam ignorować. Tym właśnie charakteryzuje się dobry twórca: wzbudza cały wachlarz emocji, zostawiając czytelnika z mnóstwem przemyśleń.



Pawła Tkaczyka chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, ja jednak muszę o jego blogu napisać. W tym roku poświęciłam mnóstwo czasu marketingowi i Paweł Tkaczyk "towarzyszył" mi w tym cały czas. Spełnianie obietnicy marki, sprawianie klientom frajdy, jednostki jakości czy punkty styczności z marką - to tylko niektóre kwestie, które mocno zakorzeniły się w mojej pracy zawodowej, a o których pierwszy raz usłyszałam właśnie od Pawła. Kilkakrotnie zdarzyło mi się też trafić u niego na opis badań naukowych, które pomogły mi uzasadnić podjęcie trudnych decyzji - takich, które wydawały mi się słuszne, ale dla których sama nie potrafiłam znaleźć wystarczająco przekonującego argumentu.

Na uwagę zasługuje też sposób, w jaki Paweł przekazuje swoją wiedzę. Bardzo cenię sobie to, że postępuje zgodnie z tym, o czym mówi. Marzę też o tym, żeby taki sposób nauczania stał się standardem na polskich uczelniach. Czy to marzenie ma szansę się spełnić? Nie mam pojęcia, ale jeśli i mnie uda się kiedyś mówić o marketingu równie ciekawie, w dużej mierze będzie to zasługa Pawła Tkaczyka.



O Michale Szafrańskim i jego blogu najczęściej mówi się w kontekście pieniędzy, dla mnie jednak liczy się całokształt. Ogromna wiedza, chęć dzielenia się doświadczeniem, charyzma i konsekwentne stawianie na ważne wartości. Co ciekawe, z treści tworzonych przez Michała, najbardziej wzięłam sobie do serca te, które wcale nie dotyczą pieniędzy. Mocno mu kibicuję, bo dzięki takim osobom polska blogosfera (i nie tylko) rozwija się w dobrym kierunku.

Tyle ode mnie. Kolej na Was! :)

3 komentarze :

  1. Dzięki wielkie za wspomnienie ;) Z tym „wszyscy znają” to bym nie przesadzał – każdy z nas ma swoją niszę. Tym bardziej dziękuję za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ostatnio jestem leniem na własnym blogu, niemniej sprawia mi olbrzymią przyjemność bieganie po cudzych. dzieki takim zestawieniom zawsze cos ciekawego odkopię

    OdpowiedzUsuń