26 grudnia 2016

Pudełko pełne skarbów


Lubię porównywać poczucie własnej wartości do takiego pudełka, w którym chowa się przeróżne skarby. Kiedy się je napełni, ma się gdzieś, czy ktoś nas akceptuje, czy jest się lepszym, czy gorszym od innych. Zdaje się, że wtedy potrzeba, żeby coś komuś udowodnić albo ciągle się z czegoś tłumaczyć, po prostu sobie znika.

To pudełko można wypełniać mnóstwem rzeczy: ważnymi dla siebie wartościami, statusem, umiejętnościami, osiągnięciami, zajebistym poczuciem humoru czy świetnym wyglądem.

Dziś wierzę jednak, że to pudełko nigdy nie będzie pełne, jeśli zapomni się o jednym bardzo ważnym skarbie. To tak zwana inteligencja emocjonalna. Ja ją rozumiem jako umiejętność rozpoznawania emocji i kierowania nimi - zarówno SWOIMI, jak i INNYCH. To też wrażliwość emocjonalna, umiejętność budowania kontaktu emocjonalnego z drugim człowiekiem. Ta jedna rzecz pozwala dostrzec w ludziach nie tylko żal, odrzucenie i nienawiść, ale też miłość, szacunek, akceptację i cały wachlarz innych, fajnych emocji, które możemy dawać i brać od innych.

Dobra wiadomość jest taka, że nad inteligencją emocjonalną można pracować i ją rozwijać. Bez względu na to, co nas wcześniej spotkało. I naprawdę warto to robić.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz